Pomoc drogowa po kolizji – co zrobić krok po kroku?
Kolizja to stres, ale da się to ogarnąć spokojnie. Zobacz checklistę działań krok po kroku, żeby nie popełnić kosztownych błędów.
Kolizja to stres, ale da się to ogarnąć spokojnie. Zobacz checklistę działań krok po kroku, żeby nie popełnić kosztownych błędów.
Kolizja to zwykle kilka sekund stresu, a potem dużo chaosu: czy ktoś jest ranny, gdzie stanąć, co powiedzieć sprawcy, czy wzywać policję, co z autem, które nie chce odpalić albo nie nadaje się do jazdy. W takiej sytuacji łatwo o nerwowe decyzje – a one potrafią skomplikować dalsze formalności.
Dobra wiadomość jest taka, że da się to ogarnąć spokojnie, krok po kroku. Poniżej masz prosty plan działania po stłuczce lub kolizji, tak żeby zadbać o bezpieczeństwo, dokumenty i transport auta.
Zanim zaczniesz rozmawiać o winie i dokumentach, zadbaj o podstawy:
włącz światła awaryjne,
załóż kamizelkę odblaskową,
ustaw trójkąt ostrzegawczy (w bezpiecznej odległości),
jeśli to możliwe, przestaw auta w miejsce, które nie blokuje ruchu.
Jeśli są osoby poszkodowane – priorytetem jest wezwanie pomocy medycznej (112).
Po kolizji auto może wyglądać „w miarę”, ale mieć uszkodzenia, które czynią dalszą jazdę niebezpieczną (np. zawieszenie, układ kierowniczy, wyciek płynów). Zwróć uwagę na:
wycieki pod samochodem,
przekrzywione koło / brak stabilności,
dym lub zapach spalenizny,
problemy z hamulcami,
rozbitą lampę i brak oświetlenia po zmroku.
Jeśli masz wątpliwości – lepiej nie ryzykować. Wtedy przydaje się szybka organizacja transportu i wsparcia na miejscu.
Jeśli sytuacja jest „kolizyjna” (bez rannych), często wystarczy oświadczenie sprawcy. Zadbaj o:
dane kierowców i pojazdów,
numer polisy OC sprawcy i nazwę ubezpieczyciela,
zdjęcia uszkodzeń obu aut,
zdjęcia miejsca zdarzenia i znaków,
kontakt do świadka (jeśli jest).
Uwaga: gdy sprawca odmawia przyznania się do winy albo są sporne okoliczności – zazwyczaj lepiej wezwać policję.
Jeżeli auto nie odpala, jest unieruchomione lub nie powinno jechać o własnych siłach, kolejnym krokiem jest wsparcie na drodze: holowanie, laweta, zabezpieczenie pojazdu i transport w bezpieczne miejsce.
W praktyce najwygodniej jest skorzystać z pomocy, która ogarnie temat kompleksowo: dojazd, transport, a w razie potrzeby także wskazanie dalszej ścieżki (assistance / OC sprawcy). Szczegóły usługi masz tutaj: https://magocar.pl/pomoc-drogowa/
Po kolizji często pojawia się pytanie: „czy ja mam za to zapłacić teraz?”. To zależy od sytuacji, ale w wielu przypadkach możliwe jest rozliczenie:
z OC sprawcy (gdy to Ty jesteś poszkodowany),
z assistance (jeśli masz taką ochronę w swojej polisie).
Warto od razu mieć przy sobie podstawowe informacje o zdarzeniu i polisach – to ułatwia formalności i skraca czas stresu.
Jeśli Twoje auto nie może jeździć, a Ty musisz normalnie funkcjonować (praca, dzieci, dojazdy), kolejnym tematem bywa samochód zastępczy. W przypadku szkody z OC sprawcy często przysługuje Ci auto na czas naprawy (lub do rozliczenia szkody).
Więcej o aucie zastępczym z OC sprawcy: https://magocar.pl/auto-zastepcze-z-oc/

Na koniec krótko, czego lepiej nie robić:
nie podpisuj „dziwnych” dokumentów w emocjach,
nie odjeżdżaj bez dokumentacji, jeśli sprawa jest sporna,
nie zakładaj, że „da się dojechać”, jeśli auto ma objawy uszkodzeń,
nie czekaj z organizacją transportu, jeśli stoisz w niebezpiecznym miejscu.
Po kolizji najważniejsze są: bezpieczeństwo, dokumenty i spokojne decyzje. Gdy auto nie nadaje się do dalszej jazdy, sensownym krokiem jest szybkie zorganizowanie transportu i wsparcia na miejscu. Im lepiej poukładasz pierwsze 15–30 minut po zdarzeniu, tym mniej problemów w kolejnych dniach.