Awaria wynajętego auta na wakacjach: co robić krok po kroku
Wynajęte auto zepsuło się w trasie i nie wiesz, co ci wolno? Zobacz, od czego zacząć i kto pokrywa koszty takiej awarii.

Wynajęte auto zepsuło się w trasie i nie wiesz, co ci wolno? Zobacz, od czego zacząć i kto pokrywa koszty takiej awarii.

Awaria na wakacjach zawsze przychodzi w złym momencie, a gdy dotyczy wynajętego auta, dochodzi dodatkowy stres. To nie twój samochód, więc nie wiadomo, co wolno, do kogo dzwonić i kto za wszystko zapłaci. Sytuacja w środku trasy, z dala od domu, łatwo wprowadza w panikę. Na szczęście wystarczy trzymać się właściwej kolejności kroków, żeby szybko opanować sytuację.
Zanim zajmiesz się formalnościami, zadbaj o ludzi. Zjedź na pobocze albo poza jezdnię, włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości. Jeśli stoisz przy ruchliwej drodze, wyprowadź pasażerów za barierę i sam nie zostawaj w aucie.
Dopiero z bezpiecznego miejsca oceń, co się stało. Inaczej potraktujesz przebitą oponę, inaczej auto, które zgasło i nie chce ruszyć. Ta ocena przyda się przy telefonie do wypożyczalni.
Umowa najmu zwykle jasno wskazuje, kogo wezwać przy awarii. Samodzielne zlecenie holowania obcej firmie bywa ryzykowne, bo wypożyczalnia może odmówić zwrotu kosztów poniesionych bez jej zgody. Najpierw zadzwoń więc do wynajmującego i weź numer zgłoszenia. Numer masz w umowie i na fakturze, a przy wynajmie w Rzeszowie to 502 908 288, dla aut z Nowego Sącza i Nowego Targu 512 363 592.
Tu widać realną różnicę między firmami. W dużych sieciach pomoc drogowa to zwykle osobna infolinia obsługiwana przez zewnętrznego partnera. U nas wynajem i pomoc drogowa to jedna firma i jeden numer, więc nie odsyłamy cię z awarią do nikogo innego.
Kolejność telefonów zależy od tego, gdzie stanąłeś. W Polsce sprawa jest prosta: dzwonisz do wypożyczalni, a jeśli auto trzeba odwieźć, na miejsce jedzie nasza pomoc drogowa. Lawetą obsługujemy okolice Nowego Sącza w promieniu do 80 km, więc na trasach w tym rejonie jeden telefon uruchamia zgłoszenie w wypożyczalni i transport auta.
Za granicą kolejność jest inna. Najpierw dzwonisz do wypożyczalni albo na assistance wpisane w umowę, bo to ono organizuje pomoc na miejscu w danym kraju. Przy zagrożeniu na drodze dzwonisz pod lokalny numer alarmowy, a przed wyjazdem sprawdzasz zieloną kartę i zakres OC oraz AC poza Polską, żeby wiedzieć, co polisa pokrywa za granicą. Nasza laweta pracuje lokalnie i nie ściąga auta zza granicy, ale wciąż jesteśmy jedną firmą od wynajmu i transportu, więc po powrocie w nasz rejon zajmujemy się autem od ręki.
To pytanie spędza sen z powiek najbardziej, a odpowiedź zależy od przyczyny. Warto rozdzielić trzy typowe sytuacje, bo w każdej rachunek trafia gdzie indziej:
Awaria mechaniczna z normalnej eksploatacji, na przykład zepsuty rozrusznik czy alternator: koszt zwykle po stronie wypożyczalni, bo to jej auto i jej obowiązek utrzymania go w sprawności.
Awaria z winy kierowcy, na przykład zatankowanie złego paliwa albo jazda mimo kontrolki: tu koszty zwykle obciążają najemcę.
Uszkodzenie w kolizji z winy innego kierowcy: transport i naprawę można rozliczyć z OC sprawcy, podobnie jak przy własnym aucie.
Szczegóły zawsze rozstrzyga umowa i zakres assistance. Dokładniej rozkładamy to w osobnym wpisie o tym, komu przysługuje pomoc drogowa w czasie wynajmu i kto za nią płaci, a najlepiej poznać te zasady jeszcze przed wyjazdem, nie w chwili awarii na trasie.
Część problemów da się rozwiązać na miejscu, bez transportu auta. Przebita opona czy rozładowany akumulator to zwykle kwestia krótkiej interwencji: wymiany koła albo uruchomienia silnika z przewodów rozruchowych. Po niej auto jedzie dalej o własnych siłach.
Laweta wchodzi w grę dopiero wtedy, gdy pojazd nie nadaje się do jazdy: po poważniejszej awarii, wycieku czy uszkodzeniu po stłuczce. Nasza laweta przewiezie zarówno osobówkę, jak i większego busa z wakacyjnym bagażem, a cięższe pojazdy zabierze autolaweta do 7,5 tony DMC.
Wakacyjne trasy z Rzeszowa i lotniska w Jasionce prowadzą często w Bieszczady albo w Tatry, a z Nowego Sącza w Beskidy. Na takich odcinkach dojazd lawety trwa dłużej niż w mieście, bo drogi są kręte i wąskie. Dlatego liczy się dostępność o każdej porze, także w weekend i poza godzinami biura wypożyczalni.
Mamy dwa punkty bazowe, w Nowym Sączu i w rejonie Rzeszowa, co skraca czas dojazdu na popularnych trasach turystycznych. Gdy awaria łapie cię z dala od domu, jeden telefon uruchamia pomoc na miejscu i transport auta.
Kilka informacji zebranych przed wyjazdem oszczędza sporo nerwów, gdy auto stanie w nieznanej okolicy. Zapisz albo miej pod ręką:
numer telefonu do wypożyczalni i numer umowy najmu,
numer polisy oraz zakres assistance z umowy,
dokładną lokalizację: pinezkę z mapy, nazwę drogi albo kilometr trasy,
zdjęcia usterki i miejsca zdarzenia, przydatne przy zgłoszeniu.
Najlepszy moment na przygotowanie się do awarii jest przed wyjazdem, nie w jej trakcie. Jeśli planujesz wynajem auta na wakacje, zapisz numer do pomocy drogowej w telefonie od razu przy odbiorze pojazdu.
W razie kłopotów wystarczy telefon pod numer 519 774 478. Powiesz, gdzie jesteś i co się dzieje z autem, a my ocenimy, czy wystarczy pomoc na miejscu, czy potrzebna jest laweta.
Najpierw zabezpiecz miejsce: zjedź na pobocze, włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt. Potem zadzwoń do wypożyczalni, opisz usterkę i weź numer zgłoszenia. Nie naprawiaj auta ani nie zlecaj holowania na własną rękę, dopóki nie ustalisz z wynajmującym dalszych kroków.
To zależy od przyczyny. Przy zwykłej awarii mechanicznej koszty zwykle bierze na siebie wypożyczalnia. Gdy usterka wynika z winy kierowcy, płaci najemca. Jeśli auto ucierpiało w kolizji z winy innego uczestnika ruchu, naprawę i transport można rozliczyć z jego OC. Ostateczny zakres określa umowa.
Lepiej najpierw zadzwonić do wypożyczalni. Wiele umów wymaga kontaktu z wynajmującym przed zleceniem holowania, a samodzielne wezwanie obcej firmy może oznaczać brak zwrotu kosztów. Gdy wynajem i pomoc drogowa to ta sama firma, jak u nas, cała sprawa załatwia się jednym telefonem.
Często tak, ale zależy to od zapisów umowy i przyczyny awarii. Przy usterce leżącej po stronie wypożyczalni zwykle organizuje ona dalszą jazdę, na przykład inny pojazd. Warto dopytać o to przy podpisywaniu umowy, żeby wiedzieć, na co liczyć w razie problemu.
Na trasach turystycznych dojazd lawety trwa dłużej, dlatego liczy się całodobowa dostępność pomocy. Zabezpiecz auto, zgłoś awarię i podaj dokładną lokalizację, najlepiej pinezką z mapy. Im dokładniej wskażesz miejsce, tym szybciej ekipa do ciebie dotrze.